- Mechanizm transmisji polityki pieniężnej
- Decyzje RPP a ścieżka inflacji
- Skutki dla wzrostu i rynku kredytowego
Mechanizm transmisji polityki pieniężnej
W lutym 2023 r. inflacja CPI w Polsce osiągnęła 18,4% – najwięcej od 1996 r. W odpowiedzi Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy procentowe z 0,1% do 6,75%, a po ustabilizowaniu inflacji zaczęła je obniżać. Na początku 2025 r. stopa referencyjna wynosiła 5,75%, a w marcu 2025 r. obniżono ją do 5,50%.
Zmiany stopy referencyjnej wpływają na gospodarkę z opóźnieniem. Wyższe stopy podnoszą koszt kredytu w bankach, co ogranicza popyt konsumpcyjny i inwestycyjny. Rośnie też oprocentowanie depozytów, przez co gospodarstwa domowe chętniej oszczędzają. Silniejszy złoty, który zwykle towarzyszy podwyżkom, obniża ceny importowanych towarów. Efekty tych mechanizmów są widoczne w danych dopiero po kilku kwartałach.
Decyzje RPP a ścieżka inflacji
RPP działa w ramach strategii celu inflacyjnego wynoszącego 2,5% z dopuszczalnym odchyleniem ±1 pkt proc. Po szoku cenowym z 2022 r. inflacja spadła, ale jej spadek był wolniejszy niż w innych krajach Unii Europejskiej. Powodem była m.in. wysoka dynamika płac oraz podwyżki cen administrowanych. Inflacja bazowa, czyli bez cen żywności i energii, długo utrzymywała się powyżej celu, co skłaniało RPP do ostrożności w obniżkach stóp.
Skutki dla wzrostu i rynku kredytowego
Wysokie stopy procentowe przełożyły się na spowolnienie wzrostu PKB w 2023 r. oraz na zmniejszenie akcji kredytowej. Kredyty hipoteczne z oprocentowaniem zmiennym stały się droższe, co ograniczyło popyt na mieszkania. Przedsiębiorstwa wstrzymywały inwestycje, oczekując niższych kosztów finansowania. Jednocześnie ekspansywna polityka fiskalna rządu częściowo niwelowała restrykcyjny charakter polityki pieniężnej, wspierając konsumpcję.
Dalsze decyzje RPP będą zależeć od perspektyw inflacji, zwłaszcza jej komponentu bazowego. Jeżeli presja cenowa będzie słabnąć, możliwe będą kolejne obniżki stóp. Zbyt szybkie luzowanie polityki pieniężnej mogłoby jednak ponownie przyspieszyć inflację i zdestabilizować oczekiwania. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to stopniowe obniżanie stóp, uzależnione od napływających danych.